Historia rasy

Pierwsza z legend odsyła nas do świątyni Lao-Tsun zbudowanej na zboczach góry Lugh, gdzie żyli świątobliwi mnisi Kittah. Czcili oni w niej złotą boginię o szafirowych oczach, Tsun Kyan-Kse. Oprócz mnichów, świątynia pełna była również kotów - większość z nich miała śnieżnobiałą sierść, oprócz części ciała, które dotykały brudnej ziemi - tam ubarwienie było brązowo-czarne. W buddyzmie nie ma nieba i piekła, jakie znamy z chrześcijaństwa. Zamiast tego dusza wędruje po różnych wcieleniach, niekoniecznie ludzkich. Złota bogini była opiekunką wędrujących dusz i zezwalała mnichom Kittah na reinkarnację w ciałach świętych kotów. To również ona nakazywała świątynnym kotom przenieść dusze mnichów na kres wędrówki, gdy uznała, że osiągnęli nirwanę.

Koty birmańskie - samiec i samica
Koty birmańskie - samiec i samica
Autor: D. Maillard

W owym czasie Wielkim Lamą świątyni był Mun-Ha, którego towarzyszem był jeden ze świątynnych kotów o imieniu Sinh. Pewnej nocy świątynia została najechana, a wrogowie śmiertelnie ranili Mun-Ha. Gdy Lama wyzionął ducha, Sinh umieścił swe łapy na jego ciele i spojrzał na posąg Tsun Kyan-Kse. Posąg w odpowiedzi rozjarzył się złotym blaskiem. W tym momencie ślepia kota przybrały niebieski odcień oczu bogini, a futro złocistą barwę. Ciemne miejsca na futrze pozostały, jednak końcówki łap pozostały białe - tam gdzie stykały się z ciałem zabitego mnicha, symbolizując jego czystość. Zdezorientowani mnisi widząc ten cud zaczęli odpierać atak najeźdźców, którzy, także będąc świadkami tego wydarzenia, stracili nagle zapał do walki i zaczęli uciekać. Złoty blask utrzymywał się jeszcze w świątyni przez jakiś czas, a inne koty również dostąpiły przemiany. Sam Sinh jednak wciąż siedział przed posągiem bogini, aż po siedmiu dniach bez przyjmowania pokarmu padł. Bogini złączyła dusze Sinha i Mun-Ha - jego droga do nirwany dobiegła końca.

Kot birmański
Kot birmański
Źródło: grapheum.de

Kilka dni później, gdy mnisi zebrali się przed statuą bogini, aby wybrać następcę zmarłego przywódcy, nagle do komnaty przyszły wszystkie koty. W ciszy i spokoju otoczyły najmłodszego z mnichów - w ten sposób Tsun Kyan-Kse wskazała kolejnego Lamę. Taki miał być początek znanych nam kotów birmańskich, a każdy z nich ma nieść duszę mnicha w drodze do nirwany.

Legenda ta, choć piękna, nie ma raczej zbyt wiele wspólnego z rzeczywistością. Inne podania próbują wyjaśnić pochodzenie kotów birmańskich, ale w bardziej przyziemny sposób.

Najstarszą i najczęściej spotykaną hipotezą dotyczącą pochodzenia tych kotów jest ta, w której faktycznie wywodzą się one z terenów Birmy, gdzie miały być towarzyszami mnichów. Dwa z tych kotów miały trafić w ręce ludzi spoza świątyni. Tu jednak nie ma pewności, kim była ta osoba lub osoby.

Jedną z kolejnych wersji jest ta, w której w 1919 roku dwóch anglików mieszkających we Francji (Major Gordon Russel oraz August Pavie) miało otrzymać dwa koty birmańskie w podzięce za pomoc w obronie świątyni, którą niegdyś odwiedzili.

Inna historia mówi, że osobą która wywiozła koty z Birmy miał być amerykanin o nazwisku Vanderbilt, który podróżował przez daleki wschód. Zachwycony kotami, jakie tam spotkał, miał przekupić jednego ze sług świątynnych, aby ten ukradł dwa osobniki. Miały one później zostać wysłane do Francji.

Pięciomiesięczny kot birmański
Pięciomiesięczny kot birmański
Autor: Jiang Jiang / flickr.com

Niezależnie od tego, która historia przypadła ludziom do gustu, najbardziej prawdopodobna jest hipoteza, która zakłada pojawienie się kotów birmańskich w okolicach roku 1920 na statku płynącym ku wybrzeżom Francji. Kot o imieniu Madalpour niestety nie przeżył tej podróży. Jego towarzyszka, Sita, miała więcej szczęścia, a w dodatku była kotna. Na świat przyszło wkrótce kilkoro kociąt. Jedno z nich, kotka o imieniu Poupee, została reproduktorką, aby zwiększyć pogłowie kotów tej rasy na kontynencie europejskim.

Ogólnie przyjęta hipoteza na temat pochodzenia tych kotów jest jednak dość... kontrowersyjna. Koty birmańskie miały być produktem francuskich hodowców, którzy krzyżowali różne rasy, aby uzyskać pożądane cechy, a wszystkie romantyczne legendy i opowieści mają być jedynie kłamstwem (lub strategią marketingową), mającym na celu zwiększenie zainteresowania tą rasą.

Po drugiej wojnie światowej, ilość kotów birmańskich była na tyle mała, że prawie niemożliwe było odtworzenie populacji. Niekiedy można spotkać się z informacją, jakoby całe pogłowie tych kotów miało zostać zredukowane do jedynie dwóch osobników. Rasę odtworzono, korzystając z kotów innych ras, takich jak koty perskie czy syjamskie.

Charakter

Koty birmańskie często opisuje się jako prawdziwych kocich arystokratów. Cokolwiek robią - w zabawie, podczas jedzenia czy czyszczeniu futra futra - zawsze wykonują to z gracją. Jeśli chodzi zaś o energię, można je wpisać pomiędzy aktywne koty krótkowłose, a leniwe długowłose - jakkolwiek oczywiście każdy osobnik może się nieco różnić od średniej. Święte koty birmańskie nie są również zbyt głośne - owszem, będą komunikować swojemu opiekunowi, iż jego uwaga teraz musi się bezwzględnie skupić na kocie, jednak po krótkim drapaniu za uchem (lub dłuższym głaskaniu, zależnie od aktualnych potrzeb), kot zajmie się swoimi kocimi sprawami. Rasa birmańska lubi też towarzystwo ludzi i aktywnie poszukują jego uwagi. Kot tej rasy będzie leżał zazwyczaj gdzieś nieopodal właściciela (lub na nim). Kochają również "pomagać" w codziennych zajęciach.

Młody kot birmański
Młody kot birmański z nierozwiniętymi jeszcze znaczeniami
Źródło: sacrodibirmania.com

Część hodowców poleca, aby birmańczyk nie był jedynym zwierzęciem w domu. Jeśli właściciel nie może poświęcić uwagi kotu, lub go akurat nie ma w domu, kot może poczuć się samotny, co nigdy nie jest dobre. Nie będzie miało znaczenia,kto będzie towarzyszem kota birmańskiego - zarówno drugi kot tej samej rasy, jak i inny będzie odpowiedni. Również psy o łagodnym usposobieniu świetnie sprawdzają się w roli przyjaciela birmańczyka. Najważniejszą kwestią jest odpowiednio dobrany charakter drugiego zwierzęcia.

Zdrowie i opieka

Koty birmańskie są długowieczne. Jako standardową długość życia tych kotów podaje się zazwyczaj przedział od 12 do 16 lat, jednak niektóre osobniki potrafią dożyć do około 20 lat. Zależne jest to oczywiście, poza genami, od właściwej pielęgnacji.

Pomimo długości sierści, futro kotów birmańskich nie ma zbyt dużej skłonności do filcowania. Porządne czesanie raz lub dwa razy w tygodniu powinno wystarczyć, aby pozbyć się martwych włosów. Wiosną, gdy koty birmańskie zrzucają sierść zimową, wymagane może być częstsze czesanie. Ciepła kąpiel też może w tym pomóc.

Warto również od czasu do czasu sprawdzić uzębienie kota. Niektóre koty nabierają, wraz z wiekiem, tendencji do problemów z zębami - w przypadku kota birmańskiego mogą się zacząć od około 6 roku życia. Nie jest to jednak reguła, więc okresowe kontrole przydadzą się nawet u młodszego kota.

Kot birmański powinien być kotem niewychodzącym.

Wygląd

Kot birmański na trawie
Kot birmański na trawie

Świętość idzie w parze z doskonałością - standardy wyglądu dla świętych kotów birmańskich są jednymi z najwyższych dla wszystkich ras kotów. Z tego powodu, większość kotów birmańskich zostaje kotami “nakolankowymi”, a tylko nieliczne osobniki, o idealnych cechach, zostają kotami wystawowymi lub reproduktorami. Szczególnie duży nacisk kładzie się na tzw. rękawiczki, czyli szczególną cechę kotów birmańskich - śnieżnobiałe łapy, wspomniane w legendzie.

Budowa Kot średniej wielkości.
Głowa czoło delikatnie zaokrąglone, z pełnymi, nieznacznie zaokrąglonymi policzkami. Mocno zbudowana.
Uszy W kształcie trójkąta równobocznego, raczej małe, z zaokrąglonymi czubkami. Rozstawione szeroko na głowie, pod lekkim kątem.
Oczy Średniej wielkości, nieznacznie owalne, w kolorze głębokiego błękitu.
Ciało Długie, samce powinny być bardziej masywne od samic.
Kończyny Krótkie i dobrze zbudowane, zakończone zaokrąglonymi łapami. Specjalną cechą kotów birmańskich są “rękawiczki” na łapach. Pomimo ubarwienia typu point, same łapy muszą być śnieżnobiałe. Rękawiczki nie mogą wystawać powyżej samych łap, muszą być też równej długości na wszystkich łapach. Warunkowo dopuszcza się nieco dłuższe rękawiczki na tylnych kończynach.
Ogon Średniej długości, tworzący jakby pióropusz.
Futro Sierść półdługa do długiej, w zależności od części ciała. Krótka na pyszczku, stopniowo wydłużająca się ku policzkom i dalej, formując krezę. Długa na grzbiecie i na bokach, a także na ogonie. Pod sierścią okrywową znajduje sie niewielki podszerstek. Wyłącznie ubarwienie typu colorpoint, z charakterystycznymi rękawiczkami. Oznaki ubarwienia point muszą występować na twarzy, uszach, kończynach, ogonie i genitaliach.